Sunday, June 23, 2002

tiaaa.. wlasnie zalozylam sobie tego bloga.. bo na blog.pl to sie to wszystko strasznie jebalo i jak stracilam szablon w ktory strasznie duzo wlozylam to postanowilam nie poddawac sie hehe i zaczac od nowa ale gdzie indziej zeby mi sie to moze nie znudzilo :)
bedzie dobrze, tyle wiem i z reszta sama bede do tego dazyla. po tym cichowie to jeszcze mam wielkiego kaca. katorga, wiec zaraz lece po jakis soczek..

a cichowo?
brak slow zeby opowiedziec jak tam bylo.. heh tylko syf zostal po nas niedobry:))
taaak.. jezioro, cypel, ludzie, gitara, dobra muza, ogniska, spalone telewizory, bociek i soczek bananowy, TY, moja kochana telimena hehe i jej kielbaski, baku i jego patologia, plywajace kielbury, dobre tanie winko, lm'y, wehikul czasu, maly zielony robaczek eci, babskie rozmowy przy chlaniu, ponad dwadziescia, w porywach do trzydziestu kilku osob, kapiele w nocy na waleta z babkami, nastepnego dnia przed polnoca w wodzie z nim, heh
moglabym wymieniac wszystko nie przerywajac nawet :D
tam jest poprostu bosko i tyle ;PPPP

juz chce tam wrocic.